Gotowi na podróż?

Zostało 9 wolnych miejsc!

Następna wyprawa:

03.09.2026 - 10.09.2026 Liczba osób: Liczba osób: 12

Lecę z wami!
Komfort 60%
Aktywnie 90%
Przygoda 100%

Co zobaczę?

Zapnijcie pasy! To będzie prawdziwa przygoda! 🔥

Przeżyj arktyczną przygodę na Lofotach! 🏔️

Granitowe ściany wyrastające prosto z morza, turkusowa woda, plaże jak z Karaibów - tyle że 200 km za kołem podbiegunowym. Czerwone rorbu odbijające się w spokojnych fiordach, zapach suszonego dorsza i słońce, które o północy dalej stoi nad horyzontem. Wjedziemy na Reinebringen, przespacerujemy się po Henningsvær, złapiemy falę w Unstad i popłyniemy w wąską gardziel Trollfjordu.

Prognozowana pogoda:

9 Słonecznie

Przeżyj to z nami!

Przetestuj nowy kierunek!

  • Ekipa do zadań specjalnych!
  • Zachwycające plaże!
  • Malownicze trekkingi!
  • Kampery
  • Kultura!

Dlaczego kamperem? 🏕

Nasze ulubione miejsca na Lofotach!

Podróżowanie w kamperkowy sposób jest jedyne w swoim rodzaju i pozwala nam dotrzeć o wiele dalej i zgubić po drodze tłum turystów!

  • Spektakularne widoki!
  • Poprowadź kampera!
  • Zapoluj na zorzę!
  • Złap vajb!
  • Gotuj ulubione dania!
  • Norweskie szczyty!
  • Punkty widokowe!
  • Słynne domki Rorbu
  • Wrzuć na luz!

mapa

Zobacz cały nasz plan podróży!

Plan podróży

Dlaczego podróżujemy kamperkiem? 🏕

Poznaj nasze wehikuły!

Witaj na Lofotach! 🇳🇴 Teleportujemy się do naszych wehikułów, które przez najbliższe dni będą naszym domem i zabiorą nas w podróż przez jeden z najpiękniejszych archipelagów świata – pełen strzelistych gór wyrastających prosto z morza, malowniczych rybackich wiosek, białych plaż i spektakularnych fiordów!

Zobacz szczegóły

Witajcie na Lofotach - Henningsvær ✈️

Dzień 1

Lądujemy w Evenes, odbieramy nasze wehikuły i ruszamy na zachód, tam gdzie góry wchodzą do morza. Następnie po sprawach organizacyjnych kierujemy się do Henningsvær! Gotowi na przygodę?

Zobacz szczegóły

Najbardziej znana widokówka - Reine ⛰️

Dzień 2

Dziś czeka nas prawdopodobnie najbardziej znany i najbardziej ikoniczny szlak na Lofotach - Reinebringen. To właśnie zdjęcia z tego miejsca od lat trafiają na okładki przewodników i listy najpiękniejszych punktów widokowych świata. Na szczyt prowadzi ponad 1500 kamiennych schodów, ręcznie ułożonych przez nepalskich Szerpów, dzięki czemu wejście jest bezpieczniejsze, choć wciąż potrafi solidnie zmęczyć.

Zobacz szczegóły

Lofoten Beach Camp 🏄

Dzień 3

Dzień, na który wszyscy czekają. Lofoten Beach Camp leży przy Skagsanden - szerokiej, płaskiej plaży na wyspie Flakstadøya, otoczonej amfiteatrem ośnieżonych szczytów.

Zobacz szczegóły

Unstad i góra Mannen! ⛰️

Dzień 4

Po kilku intensywnych dniach trekkingów dziś wrzucamy nieco niższy bieg. Wejdziemy na Mannen - krótki, ale niezwykle widokowy szczyt z panoramą na turkusowe plaże Haukland i Uttakleiv, a później odwiedzimy Unstad - kultową plażę surferów. To dzień na złapanie oddechu, spokojny spacer i delektowanie się niezwykłą atmosferą Lofotów. 🌊🏔️

Zobacz szczegóły

Matmora i Gimsøy Kirke ⛪

Dzień 5

Dziś czeka nas jeden z najbardziej widokowych trekkingów na Lofotach – Matmora. Przejdziemy malowniczą granią z panoramą na fiordy, wyspy i Ocean Atlantycki, a zdobycie szczytu wynagrodzi nam jeden z najpiękniejszych widoków całego wyjazdu. Po górskich emocjach zwolnimy tempo i odwiedzimy Gimsøy Kirke – biały kościół malowniczo położony nad samym morzem. Jeśli pogoda dopisze, znajdziemy też chwilę na spacer po okolicznych plażach i nacieszenie się spokojnym, surowym klimatem północnej Norwegii. 🌊🏔️

Zobacz szczegóły

Svolvær: Brama Diabła i wielki finał 🇳🇴

Dzień 7

Ostatni pełny dzień w Svolvær – stolicy Lofotów wciśniętej między port a pionową ścianę skalną. Godzina szerpowskich schodów i stajemy przy Djevelporten – potężnym głazie zaklinowanym między skałami, wiszącym nad przepaścią. Zdjęcie stąd robi robotę mocniej niż cokolwiek innego z tej wyprawy. Kto ma jeszcze siłę, idzie grzbietem wyżej, na Fløyę - z niej widać czerwone dachy miasta, cały Vestfjord i oba rogi Svolværgeity na wyciągnięcie ręki.

Zobacz szczegóły

Pożegnanie z Lofotami 👋🏔️

Dzień 8

. Przed nami jeszcze ostatnie kilometry jedną z najpiękniejszych tras w Norwegii, więc po drodze nie zabraknie przystanków na zdjęcia i pożegnania z fiordami, górami oraz malowniczymi mostami, które przez ostatnie dni stały się naszym codziennym krajobrazem.

Zobacz szczegóły

Dlaczego podróżujemy kamperkiem? 🏕

Poznaj nasze wehikuły!

Teleportujemy się do naszych wehikułów, które będą nas wozić przez tą niezwykłą krainę pełną wodospadów, lodowców, gejzerów i fiordów!

 

Nasze kamperki mają wszystko, czego będziemy potrzebować w podróży.

Miejsce do spania, do robienia szamki, prysznica i toalety. Łóżka wybieramy na miejscu w kamperkach w zależności od preferencji. W kamperkach spędzamy najwięcej czasu, dlatego też dbamy o to, żeby było schludnie i czysto – gotujemy wspólnie posiłki, a potem ogarniamy naczynia.

 

Zapraszamy na wirtualny spacer do jednego z kamperków – kliknij tutaj!

Witajcie na Lofotach - Henningsvær ✈️

Dzień 1

Lądujemy w Evenes, odbieramy nasze wehikuły i ruszamy na zachód, tam gdzie góry wchodzą do morza. Następnie po sprawach organizacyjnych kierujemy się do Henningsvær! Gotowi na przygodę?

Pasy zapięte? Lądujemy na Harstad/Narvik Lufthavn Evenes – małym lotnisku wciśniętym między fiord a góry, gdzie już z okna samolotu widać, że to nie będą zwykłe wakacje.

Odbieramy nasze wehikuły, robimy pierwsze zakupy i ruszamy w stronę Lofotów. Przed nami jedna z najpiękniejszych dróg Europy – E10, która przeskakuje z wyspy na wyspę mostami zawieszonymi nad turkusową wodą i nurkuje w tunele wykute w granicie.

Po drodze pierwsze przystanki na zdjęcia, pierwszy zachwyt wypowiedziany na głos i pierwsza wspólna kolacja. To też czas na sprawy organizacyjne: podział na wehikuły, omówienie planu, zasady poruszania się po norweskich drogach i mały brief o tym, jak działa allemannsretten – norweskie prawo do swobodnego wędrowania. 

Następnie razu jedziemy w miejsce, które zna każdy, kto kiedykolwiek wpisał w Google “Lofoty”.

Henningsvær to rybacka wioska rozrzucona po garstce skalistych wysepek, połączonych wąskimi mostami. Kiedyś jedno z najważniejszych centrów połowu dorsza na północy, dziś – najbardziej klimatyczna miejscówka archipelagu. Drewniane domy na palach, stojaki z suszącym się tørrfisk, galerie sztuki w dawnych halach rybnych i kawiarnie, w których chce się siedzieć godzinami.

Zobaczymy też najsłynniejsze boisko piłkarskie świata – zielony prostokąt wciśnięty między skały i ocean, otoczony ze wszystkich stron wodą. Zdjęcie stąd zrobi robotę na Instagramie mocniej niż cokolwiek innego z tej wyprawy. Dla chętnych: wejście na Festvågtind (541 m) – krótkie, ale strome podejście, z którego widać całe Henningsvær rozłożone na wysepkach jak makieta. Godzina w górę, widok na całe życie.

Najbardziej znana widokówka - Reine ⛰️

Dzień 2

To dzień pełen najbardziej ikonicznych widoków Lofotów - od legendarnej panoramy Reinebringen, przez klasyczne pocztówkowe mosty i wioski, aż po historyczne Å. Na koniec czeka nas noc w jednym z najpiękniej położonych miejsc całej wyprawy.

Dziś docieramy na sam koniec Lofotów, na wyspę Moskenesøya, gdzie czeka nas jeden z najbardziej spektakularnych punktów całej podróży – Reinebringen. Krótki, ale wymagający szlak prowadzi po ponad 1500 kamiennych schodach, a na górze nagradza widokiem na Reine, fiordy i ostre, wyrastające z morza szczyty.

Po zejściu ruszamy dalej przez najbardziej ikoniczne miejsca regionu. Zatrzymamy się na moście w Hamnøy z widokiem na czerwone rorbuer, odwiedzimy Sakrisøy z żółtymi domkami i lokalnymi przysmakami, a następnie dotrzemy do Å – ostatniej wioski na końcu drogi E10, gdzie czas jakby się zatrzymał i wciąż czuć klimat dawnego rybackiego życia.

Dzień zakończymy na kempingu w Moskenes, otoczonym górami i fiordami, gdzie w spokojnej arktycznej scenerii odpoczniemy po intensywnym dniu.

Lofoten Beach Camp 🏄

Dzień 3

Dzień, na który wszyscy czekają. Lofoten Beach Camp leży przy Skagsanden - szerokiej, płaskiej plaży na wyspie Flakstadøya, otoczonej amfiteatrem ośnieżonych szczytów.

Dzień, na który wszyscy czekają.

Lofoten Beach Camp leży przy Skagsanden – szerokiej, płaskiej plaży na wyspie Flakstadøya, otoczonej amfiteatrem ośnieżonych szczytów. Kiedy przypływ się cofa, mokry piasek zamienia się w gigantyczne lustro, w którym odbijają się góry i niebo. Fotografowie przyjeżdżają tu z całego świata właśnie po ten jeden kadr.

Tutaj mamy dzień na pełnych obrotach, ale po swojemu:
Surf – wypożyczamy piankę i deskę i próbujemy sił w arktycznych falach. 

Bez doświadczenia? Świetnie, większość ekipy też go nie ma. Instruktor ogarnia resztę. Sauna – rozgrzana, z widokiem prosto na Atlantyk. Wyjście z sauny do oceanu to rytuał, którego nie da się opisać, trzeba przeżyć!

Wieczorem ognisko, wspólne gotowanie i – jeśli jedziemy poza sezonem słońca o północy – polowanie na zorzę polarną. Lofoty leżą dokładnie pod owalem zorzowym, więc szanse są naprawdę dobre.

Tutaj jeszcze czeka nas trekking do Kvalviki – dzikiej, odciętej od świata plaży, do której nie dojedziesz żadnym samochodem. Trzeba przejść przez przełęcz (ok. 1 hw jedną stronę). Kto ma jeszcze siłę, dorzuca wejście na Ryten (543 m) i patrzy na Kvalvikę z lotu ptaka.

Dla chętnych również zdobycie szczytów nieopodal Lofoten Beach Camp!

Unstad i góra Mannen! ⛰️

Dzień 4

Po kilku intensywnych dniach trekkingów dziś wrzucamy nieco niższy bieg. Wejdziemy na Mannen - krótki, ale niezwykle widokowy szczyt z panoramą na turkusowe plaże Haukland i Uttakleiv, a później odwiedzimy Unstad - kultową plażę surferów. To dzień na złapanie oddechu, spokojny spacer i delektowanie się niezwykłą atmosferą Lofotów. 🌊🏔️

Zaczniemy od wejścia na Mannen – jednego z najpiękniejszych punktów widokowych archipelagu. Szlak nie jest długi, ale prowadzi pod górę i szybko wynagradza wysiłek spektakularnymi panoramami. Z każdym krokiem coraz lepiej widać turkusowe zatoki, białe plaże Haukland i Uttakleiv oraz ostre granitowe szczyty wyrastające prosto z oceanu. Na szczycie czeka widok, który na długo zostaje w pamięci.

Po zejściu pojedziemy do Unstad – legendarnej plaży surferów, gdzie nawet za kołem podbiegunowym przez cały rok można spotkać ludzi łapiących fale. To idealne miejsce, żeby usiąść z kawą, pospacerować po plaży, poobserwować surferów i po prostu chłonąć klimat Lofotów bez pośpiechu.

To będzie dzień, w którym zamiast gonić kolejne kilometry, damy odpocząć nogom i naładujemy baterie przed dalszą częścią naszej przygody. Czasem właśnie takie spokojniejsze chwile pozwalają najlepiej poczuć magię tego miejsca.

Matmora i Gimsøy Kirke ⛪

Dzień 5

Dziś czeka nas jeden z najbardziej widokowych trekkingów na Lofotach - Matmora. Przejdziemy malowniczą granią z panoramą na fiordy, wyspy i Ocean Atlantycki, a zdobycie szczytu wynagrodzi nam jeden z najpiękniejszych widoków całego wyjazdu. Po górskich emocjach zwolnimy tempo i odwiedzimy Gimsøy Kirke - biały kościół malowniczo położony nad samym morzem. Jeśli pogoda dopisze, znajdziemy też chwilę na spacer po okolicznych plażach i nacieszenie się spokojnym, surowym klimatem północnej Norwegii.

Podejście prowadzi malowniczą granią, a z każdym kolejnym krokiem krajobraz zmienia się jak w kalejdoskopie. Po jednej stronie rozciągają się błękitne fiordy, po drugiej otwarty Ocean Atlantycki, a pomiędzy nimi rozsiane są niewielkie wyspy połączone mostami. To właśnie tutaj można naprawdę poczuć surowe piękno północnej Norwegii. Sam szczyt nagradza panoramą 360°, która bez wątpienia zostanie z Wami na długo po powrocie z wyjazdu.

Całość trekkingu około 4-5 godzin.

Po górskich emocjach zwolnimy tempo i przeniesiemy się do zupełnie innego świata. Odwiedzimy Gimsøy Kirke – niewielki, biały kościół położony tuż nad brzegiem morza. To jedno z najbardziej klimatycznych i fotogenicznych miejsc na Lofotach. Cisza, szum fal i otaczające go góry tworzą wyjątkową atmosferę, która zachęca, by na chwilę usiąść, odetchnąć i po prostu nacieszyć się chwilą.

Jeśli czas i pogoda będą nam sprzyjały, zatrzymamy się również na jednej z okolicznych plaż lub punktów widokowych. To będzie dzień pełen spektakularnych krajobrazów – od górskich grani po spokojne nadmorskie zakątki – pokazujący, jak różnorodne potrafią być Lofoty w ciągu zaledwie jednego dnia.

Svolvær: Brama Diabła i wielki finał 🇳🇴

Dzień 7

Na górze czeka Djevelporten: potężny głaz zaklinowany między dwiema skalnymi ścianami, wiszący nad przepaścią. Wejście na niego to jedno z najbardziej rozpoznawalnych zdjęć z Lofotów (wejście na własną odpowiedzialność!).

Fløya – szczyt nad miastem

Kto ma jeszcze siłę w nogach, idzie dalej. Grzbietem, kolejne 40 minut w górę, na Fløyę (ok. 590 m) – szczyt górujący dokładnie nad Svolvær.

Widok stąd to podsumowanie całego tygodnia: pod stopami czerwone dachy i port, dalej wyspy rozsypane po Vestfjordzie, a na horyzoncie poszarpane granie Austvågøyi. Tuż obok, na wyciągnięcie ręki, sterczą oba rogi Svolværgeity – i widać dokładnie, ile trzeba odwagi, żeby skakać między nimi. (Kto chce spróbować: to osobne wyjście, tylko z przewodnikiem wspinaczkowym, można dograć indywidualnie.)

Svolvær – miasto

Po zejściu zwalniamy tempo i zostajemy w mieście. Spacer po Svinøyi – najstarszej części Svolvær, z drewnianymi rorbu na palach i stojakami, na których suszy się dorsz. Zaglądamy na Torget i do portu, gdzie cumują kutry i łodzie wypływające do Trollfjordu.

Dla chętnych: Magic Ice – bar urządzony w dawnej hali filetowania ryb, w którym wszystko, łącznie ze szklankami, jest z lodu. Albo Muzeum Wojenne Lofotów, jedno z najlepszych na północy.

Wieczorem pożegnalna kolacja – świeże owoce morza, lokalne piwo i standardowe pytanie, które pada na każdej naszej wyprawie: „to gdzie lecimy następnym razem?”

Pożegnanie z Lofotami 👋🏔️

Dzień 8

Niestety wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Dziś żegnamy Lofoty i ruszamy w drogę w kierunku lotniska Evenes. Po drodze będzie jeszcze czas na ostatnie zakupy z pamiątkami, ostatni spacer po jednym z urokliwych zakątków archipelagu i nacieszenie się widokami, zanim wrócimy do codzienności.

Przed oddaniem kamperów czeka nas jeszcze wspólne ogarnięcie i przygotowanie ich do zwrotu – opróżnienie bagaży, szybkie porządki i upewnienie się, że nic nie zostało w środku. Następnie oddamy nasze mobilne domy i odwieziemy całą ekipę na lotnisko w Evenes.

To będzie czas na ostatnie wspólne rozmowy, wymianę zdjęć i wspomnień z ostatnich dni. Mamy nadzieję, że Lofoty zostaną z Wami na długo i że jeszcze kiedyś wspólnie wrócimy na północ.

To dla mnie?

Czy ten trip jest dla mnie?

Tak, jeśli...

... jesteś pozytywną osobą, która lubi spędzać czas w towarzystwie nowych osób! Uwielbiamy tworzyć ekipy! Jedyne czego brakuje na tym tripie to Ciebie!

Tak jeśli...

… uwielbiasz intensywne wyprawy! Każdego dnia czeka nas nowa trasa do pokonania – zarówno pieszo, odkrywając niezwykłe zakątki natury, jak i kamperem, przemierzając spektakularne krajobrazy Islandii.

Tak jeśli...

...jeśli masz w sobie dużo luzu i dużo energii! To wyprawa pełna niespodzianek, gdzie otwartość i pozytywna energia są kluczem do czerpania radości z każdego dnia w tym surowym raju!

Koszty podróży

Lecę z Wami, ale ile to kosztuje?

💸 Koszty wliczone - 3299 PLN
  • Autorski program zwiedzania Lofotów
  • Opieka doświadczonego pilota na miejscu
  • Ubezpieczone kamperki na cały pobyt
  • Transfer lotniskowy w dwie strony
  • Komplet pościeli, poduszka i prześcieradło dla każdego uczestnika
  • Podstawowe ubezpieczenie podróżne
  • Składka TFG i TFS

Płacisz w momencie rezerwacji 100 PLN, resztę w następnych krokach!

Koszty niewliczone:
  • zrzutka na paliwo, parkingi oraz kempingi – około 700 PLN
  • zrzutka na wspólne jedzenie – około 300 PLN*
  • dodatkowe atrakcje fakultatywne: surfing (około 300-600 PLN), sauna (100-250 PLN), kajaki (około 400-600 PLN)

*część produktów spożywczych można zabrać z Polski

Plus lot: około 1026 PLN

Cena przelotów może ulec zmianie.
Możliwe są również inne miasta wylotu. Lecimy linią Lufthansa (z przesiadką).

Ile w sumie zapłacę?

Całkowity koszt to około 5000-6000 PLN (już z wyżywieniem, atrakcjami i lotem).

Opinie klientów

Co mówią o nas nasi klienci?

  • 5.0

    Islandia miała być piękna. I była. Ale nikt mnie nie uprzedził, że wrócę z sercem pełnym wspomnień i z grupą obcych ludzi, których będę nazywać rodziną. ❤️ "Lataj z Aniołem" to nie jest zwykły wyjazd. To jest stan umysłu. A Anioł? Prawdziwy kozak! Ogarnąć taką ekipę, trasę, pogodę, kampery i jeszcze sprawić, że wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku (tylko z islandzkim wiatrem w gratisie), to naprawdę sztuka.
    Podróż kamperem? Sztos! Budzenie się codziennie z widokiem, który wygląda jak tapeta z komputera, picie kawy pośród wodospadów, śmiechy do późnej nocy i przekonanie, że kolejny dzień już nie może być lepszy... a jednak ❤️
    A sama Islandia? No cóż... słowa są za małe. To miejsce, które odbiera mowę, za to zostawia zachwyt na bardzo długo.
    Największym zaskoczeniem byli jednak ludzie. Kilkanaście nieznanych osób, które w kilka dni stały się ekipą nie do podrobienia. Wspólne kilometry, gotowanie, żarty, walka z wiatrem i zachwyty nad każdym kolejnym zakrętem sprawiły, że wróciłam bogatsza nie tylko o tysiące zdjęć, ale przede wszystkim o relacje.
    To była bez dwóch zdań najlepsza przygoda mojego życia.
    Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia, czy warto polecieć z "Lataj z Aniołem", to odpowiem krótko: przestań się zastanawiać. Rezerwuj. Tylko ostrzegam – po takim wyjeździe zwykłe wakacje już nigdy nie będą takie same. 💙

    Małgorzata Kłopotowska Podróżniczka z pasją
  • 5.0

    Bezkonkurencyjnie najlepsza wyprawa w życiu. Polecam tą ekipę. A na urodzinach był nawet mini tort z mini kamperkiem 🎂💪🤩

    Piotr Zimny Podróżniczka z pasją
  • 5.0

    Miałam okazję polecieć z Aniołem już kilka razy - byliśmy razem kamperkami na Islandii, busem w Toskanii i nad Gardą oraz samolotem na Maderze. Wyjazdy organizują Adam i Martynka - para z ogromną pasją do podróży, którzy sami uczestniczą w tych wyprawach i dbają o świetną atmosferę od pierwszego dnia. Każdy wyjazd był świetnie zorganizowany, ale dla mnie najważniejsze było coś jeszcze... LUDZIE <3 Na tych wyjazdach można poznać nowe osoby, z którymi łapie się wspólny vibe. Do dziś utrzymujemy kontakt i spotykamy się poza wyjazdami. Jest dużo wspólnego zwiedzania, śmiechu i integracji. Jest też przestrzeń dla siebie - wszystko w bardzo luźnej atmosferze. Do tego epickie zdjęcia od Martynki! Także jeśli ktoś szuka podróży, które są czymś więcej niż tylko zwiedzaniem - chce przeżyć przygodę i poznać wartościowych ludzi - to zdecydowanie POLECAM! o starczyło mi literek na moje wszystkie słowa :D

    Karolina Burdzy Podróżniczka z pasją
  • 5.0

    To była cudowna przygoda! Na pewno jeszcze wrócę, bo trzeba złapać tą zorzę!

    Wioleta Tatar Podróżniczka z pasją
  • 5.0

    Część serduszka na pewno tam została 🥹 to była wspaniała podróż!

    Kamila Kaźmierczak Podróżniczka z pasją
  • 5.0

    To była czysta przyjemność przeżyć to razem z Wami! Wspaniali ludzie+niesamowite widoki+rodzinna atmosfera = kamperkowy trip ❤️

    Paweł Jastrzębski Podróżnik z pasją

Szukam odpowiedzi

Najczęściej zadawane pytania

Ile łącznie wyniesie mnie wyprawa?

Koszt wyprawy to około 5000-6000 PLN/os - wszystko zależy od aktualnej ceny lotów, liczby osób oraz atrakcji, które wybierzesz (np. surfing czy sauna).

Czy mogę zapisać się solo na wyprawę?

Oczywiście, że możesz zapisać się solo! W rzeczywistości, ponad połowa uczestników decyduje się na podróż w pojedynkę, a to idealna okazja do nawiązania nowych przyjaźni na drugim końcu świata! Każdy dzień tej przygody będzie pełen wspólnych momentów, które szybko sprawią, że poczujesz się częścią ekipy.

Na każdą wyprawę mamy cztery pojedyncze łóżka. Jeśli w czasie tripa zapisze się więcej osób w pojedynkę to ustalamy z grupą jak zrobić to w sposób komfortowy dla wszystkich :)

Czy wszystkie swoje potrzeby "załatwiamy w kamperkach"? 😏

Nie.

Kamerki są przede wszystkimi naszymi domami na kółkach, którymi się poruszamy i w nich śpimy.

Na naszej trasie na każdy nocleg zatrzymujemy się w dobrze zaopatrzone kempingi, w których znajdziemy różne udogodnienia (prysznice, toalety, jadalnie itp).

Czy potrzebuje mieć paszport do Norwegii?

Nie, paszport nie jest wymagany do podróży do Norwegii dla obywateli Polski. Islandia jest częścią strefy Schengen, więc możesz podróżować tam na podstawie ważnego dowodu osobistego.

Czy wyjazd jest intensywny?

Tak, codziennie czeka nas wiele przystanków oraz jazdy.
Odnajdą się wszyscy, którzy lubią piesze wędrówki i poranne pobudki.

Aby w pełni cieszyć się wyjazdem warto być w dobrej kondycji! Niemal codziennie czeka nas wymagający trekking!

Czy mogę polecieć z dzieckiem?

Nasze wyprawy są intensywne i zaprojektowane z myślą o pełnoletnich uczestnikach. Niestety, nie ma możliwości udziału w podróży z dziećmi.

Czy mogę zapisać się bez prawa jazdy?

Tak. Jest taka możliwość!

Nasze tripy są prowadzone w formule self-drive, gdzie uczestnicy również prowadzą (przynajmniej jednego) kamperka. Zawsze staramy się zadbać o to, aby liczba kierowców się zgadzała, także nie musisz się martwić, jeśli nie masz prawka :)

Co z jedzeniem podczas tripa?

W pierwszy dzień zatrzymujemy się w supermarkecie, gdzie na podstawie naszych preferencji żywieniowych ustalamy wspólne menu!

Podczas naszej wyprawy będziemy potrzebować wiele siły, dlatego gotujemy pełnowartościowe posiłki wspólnie z ekipą! Jest to też bardzo dobry element integracyjny każdego wyjazdu!

Dla chętnych będzie również jedno wyjście do islandzkiej restauracji na dania, których nie odważylibyśmy się zrobić w kamperowej kuchni!

Każda nasza podróż zaczyna się, w tym miejscu!

Dołącz do naszej społeczności!

Lecisz z nami?

Skontaktuj się

ANGEL TRAVEL GROUP SP Z.O O

ul. Księcia Witolda 49/15
50-202 Wrocław
Dolnośląskie

NIP: 8982321536
REGON: 542009671
Nr wpisu do rejestru Organizatorów Turystyki: 1105/56/2025
Nr ewidencji: 42842

    Imię
    E-mail
    E-mail